icon_cart

0

koszyk
koronawirus u psów, zwierząt domowych

Czy koronawirus jest niebezpieczny dla psów i kotów?

Najnowsza aktualizacja: 18.03.2020

Czy koronawirus jest niebezpieczny dla psów i kotów?

Według danych zebranych przez WHO (World Health Organization), koronawirus jest to wirus należący do rodziny Coronaviridae. które mogą powodować chorobę u ludzi i zwierząt. U ludzi znanych jest kilka rodzajów koronawirusa, które mogą powodować infekcje dróg oddechowych lub prowadzić do poważniejszych chorób. Tak naprawdę obecnie rozprzestrzeniający się po świecie koronawirus to siódmy gatunek tego wirusa, który jest groźny dla ludzi i wywołuje chorobę jaką jest COVID-19, którą po raz pierwszy zaobserwowano w grudniu 2019 roku. W 2003 roku wystąpiła epidemia SARS, natomiast w latach 2012-2017 był to MERS-CoV, który spowodował śmierć 712 osób.
Wirus powodujący COVID-19 przenoszony jest drogą kropelkową, gdy druga osoba np. kaszle lub smarka w chusteczkę, więc łatwo jest się nim zarazić. Nic więc dziwnego, że ze względu na rosnące zagrożenie ludzie, którzy wykazują oznaki zwykłej grypy wolą iść do lekarza na badania, zamiast narażać siebie i najbliższych na ryzyko choroby. Zarażenie się od drugiej osoby, jest jak najbardziej możliwe i w razie objawów należy podjąć konieczne środki ostrożności. Część osób, która posiada różnego rodzaju zwierzęta domowe, może się zastanawiać, czy ich pupile rzeczywiście są aby bezpieczni? Czy tylko inni ludzie są dla nich drogą do zarażenia się? A może zwierzęta również?

W dodatku, jeśli jest to możliwe, to w jaki sposób dochodzi do zakażenia i jak rozpoznać objawy? Jak w ogóle uchronić siebie i pupila przed zarażeniem się?

Koronawirus – skąd się wziął?

Pierwsza teoria skąd wziął się wirus padła na węże i była to teza zaproponowana przez naukowców z czasopisma Journal of Medical Virology. Po głębszych analizach okazało się jednak, że nosicielami mogą być jednak ssaki, a dokładniej nietoperze. Jak podaje jedna z opublikowanych w tego roku prac naukowych, wykonanie analizy filogenetycznej wskazało, że SARS-CoV-2, który wywołuje właśnie chorobę jaką jest obecnie panujący COVID-19, podobny jest do koronawirusa krążącego u nietoperzy z rodziny podkowcowatych.
Stąd istnieje prawdopodobieństwo, że koronawirus został przeniesiony ze zwierząt na ludzi poprzez występujące w Wuhan nietoperze, które przenoszą wirusa w swoich odchodach.
Następnie kontakt z odchodami mogły mieć łuskowce. Zagrożone wyginięciem ssaki, których łuski są sprzedawane na targach w Wuhan do wyrobów medycyny tradycyjnej. Choć sekwencja poszczególnych zdarzeń jak doszło do przeniesienia się wirusa na łuskowce od nietoperzy, a potem na człowieka nie jest do końca znana, to jednak jest to prawdopodobne, że właśnie w ten sposób człowiek zaraził się od zwierząt, a następnie choroba była przenoszona drogą kropelkową między ludźmi.

Czy są jakieś potwierdzone zachorowania u zwierząt

Wiadomo więc, że wirus przeniósł się na człowieka najprawdopodobniej od dzikich zwierząt. Jak jednak sytuacja wygląda z domowymi psami czy kotami? A może to gryzonie lub ptaki mogą zarażać?
Mimo początkowych informacji, departament zdrowia w Hongkongu potwierdził ostatecznie stwierdzenie psa zarażonego koronawirusem. Był to jednak przypadek, gdzie wirus został przeniesiony z zarażonego chorobą właściciela na zwierzę. To właśnie tak droga wirusa – z człowieka na zwierzę według ekspertów stanowi na ten moment powód do zachowania spokoju. Przede wszystkim, nie należy porzucać swoich zwierząt. Jak zostało wcześniej wspomniane istnieje kilka gatunków koronawirusa, tak więc istnieją gatunki powodujące chorobę u ludzi, jak i takie, które będą rozprzestrzeniać się wśród zwierząt.
Mimo tego jednego przypadku stwierdzenia wirusa u psa, wciąż największym zagrożeniem pozostaje zarażenie się wirusem od drugiej osoby, a nie od naszego domowego zwierzęcia.
Jeśli zaś chodzi o domowe ptaki lub gryzonie, to z racji, że są to zazwyczaj zwierzęta nieopuszczające domu, jedyną drogą zarażenia dla nich byłby już chory właściciel. Na razie jednak nie ma potwierdzonych zachorowań u tego typu zwierząt. Co do dziko żyjących ptaków, które wracają właśnie do Polski w ramach wiosennych przelotów, to specjaliści uspokajają, że ptaki mogą być nosicielami, ale własnych gatunków koronawiursa, które nie są przenoszone na ludzi, gdyż jak było wspomniane na początku, obecnie panujący koronawirus to siódmy gatunek tego wirusa, który jest przenoszony wśród ludzi.

Czy psy i koty mogą zarazić się koronawirusem do swoich właścicieli?

Jak było wspomniane wcześniej, na ten moment nie ma jednoznacznych badań potwierdzających, że opiekunowie mogą zarazić koronawirusem się od swoich psów lub kotów. Sytuacja, która wystąpiła z zarażonym psem pokazała, że to zwierzę zaraziło się od swojego właściciela. Oczywiście zwierzę zostało objęte odpowiednią opieką weterynaryjną. Jednak w sytuacji, gdy nasze zwierzę jest zdrowe i nie ma kontaktu z zakażonymi osobami, tym samym nie ma kontaktu z wirusem przenoszonym drogą kropelkową, nie wystąpi również sytuacja, gdzie zwierzę mogłoby zarazić swojego opiekuna.

Jak chronić zwierzęta przed koronawirusem i innymi chorobami?

Tak naprawdę droga do zapobieganiu zarażaniu psów i kotów przed koronawirusem jest taka sama jak w przypadku ludzi. Należy przede wszystkim dbać o higienę swoją jak i zwierzęcia. Dopóki właściciel nie jest zarażony koronawirusem, a pies lub kot nie mają kontaktu z innymi zarażonymi osobami, nie ma sposobu by zarazić zarówno siebie jak i zwierzę. Z tego powodu powinno się korzystać z takich samych zaleceń jakie były podane do tej pory. Aby zmniejszyć ryzyko zakażenia się wirusem wystarczy po prostu myć ręce i dbać o higienę naszego otoczenia. W przypadku zwierząt domowych – zwłaszcza psów, które wychodzą poza dom na spacery, również powinno się dbać o ich higienę, jednak sprawę należy traktować bez nadmiernej paniki i oczywiście nie kąpać zwierzęcia w każdej wolnej chwili.
Innym sposobem, o którym można usłyszeć jest stosowanie w Chinach specjalnych maseczek zakładanych na pysk psa, co w założeniu ma ochronić go przed zarażeniem. Nim jednak któryś z właścicieli zastosuje tego typu maskę, należy pamiętać, że stopień zagrożenia i zarażenia się wirusem jest w Chinach znacznie wyższy niż w Polsce. Do tego warto wspomnieć, że używane przez np. Chińczyków maski dla psów, wcale nie są specjalnie stworzonymi do tego celu przedmiotami, a tak naprawdę miały być zabezpieczeniem dla zwierząt przed smogiem oraz chronić psa, aby nie zjadł czegoś podczas spaceru. Można mieć również wątpliwości co do skuteczności takiego zabezpieczenia, ze względu na to iż u ludzi stosowanie masek jest celowe tylko w przypadku zarażonych. (maska zapobiega rozprzestrzenianiu się wirusa droga kropelkową)

Aktualizacja: 18.03.2020

Mamy nowe doniesienia na temat koronawirusa u zwierząt – w szczególności psów. Departamentu Rolnictwa, Rybołówstwa i Ochrony (AFCD) w Hongkongu podał do wiadomości publicznej informację o wynikach dokładniejszych testów u psa u którego wcześniej pojawił się dodatni wynik w kierunku zakażenia. Wykonano serologiczne badania próbki krwi. Te jednoznacznie dały wynik negatywny. Ujemny wynik może być interpretowany dwojako. Jedna z możliwości wyniku ujemnego to słaba odpowiedź immunologiczna organizmu (brak wytworzenia przeciwciał).  Druga opcja – pies nie został zakażony. Dalsze analizy tej sprawy wskazują na ten moment że to wirus został przetransferowany z ludzi na psa.  Badany pies jak na razie nie wykazuje żadnych objawów i jest poddawany kwarantannie. Jeśli kolejny wynik z krwi okaże się negatywny – będzie mógł wrócić do właścicieli.  Rzecznik Departamentu AFCD w Hongkongu w związku z w/w ustaleniami apeluje o przestrzeganie higieny zarówno przed jak i po kontakcie ze zwierzętami. Zaznaczył także że bardzo ważne jest aby osoby chore nie były dopuszczane do kontaktu ze zwierzętami.

Przedstawiciele WHO informują: o ile dotychczasowe ustalenia nie potwierdzają możliwości zarażenia się zwierząt wirusem, to zwierzęta mogą być jego nosicielami na zewnątrz ciała. Wirus na ciele zwierzęcia może przetrwać około 9 dni. Sama zdolność do jego przenoszenia sprawa iż zwierzęta mogą infekować wirusem w trakcie bliskiego kontaktu z nimi. Wskazują tu także że w tym momencie nie ma znaczenia czy zwierzęta są zarażone czy tylko go przenoszą – dla człowieka zagrożenie jest takie same. WHO zaleca zatem aby właściciele psów odbywali kwarantannę razem z nimi. Podkreślają także o olbrzymim znaczeniu działań mających na celu podnoszenia poziomu higieny.

 Źródła:  mp.pl, geekweek.pl.